Gdy doleciałyśmy na miejsce taksówka zawiozła nas pod dom wujka zadzwoniłam na dzwonek a otworzył mi jakiś dziwny chłopak. Miał ciemną karnacje ciemne włosy i czekoladowe oczy oraz kolczyk w uchu. Od razu wiedziałam że jest on zapatrzony w siebie. Chłopak od razu zaczął mówić -Nareszcie jesteś co tak długo ja rozumiem że jest 15 i są korki ale to jest twoja praca i nie możesz się spóźniać!- Lekko zaskoczona nie miałam pojęcia o czym on mówi. Klara zaczęła się uśmiechać, a chłopak dopiero ją zauważył -Jeszcze przyprowadziłaś dziecko do pracy!! Tak nie można a z resztą ile ty masz lat żeby mieć dzieci!!- Przepraszam ale chyba zaszło jakieś nie porozumienie...- Zaczęłam mówić powoli tracąc cierpliwość -Jakie nie porozumienie!! Jako kelnerka nie powinnaś być aż tak nie odpowiedzialna!!- Chłopak zaczął krzyczeć. Ja wreszcie wkurzona zrozumiałam o co mu chodzi. Byłam zadowolona ze swojej przewagi, z tego że znałam prawdę. Postanowiłam się z nim trochę podroczyć -Wiesz ale ja nie wiem o czym mówisz lalusiu!! A tak po za tym to...-zaczęłam ale on mi przerwał -Ja laluś czy ty wiesz kim ja jestem?!! - A czy ty wiesz KIM JA JESTEM?? - Krzyknęłam mocno wkurzona -Oczywiście... jesteś kelnerką- To może zawołaj Simona- Podsunęłam pomysł szczęśliwa że ten chłopiec w końcu się dowie z kim ma do czynienia- Mamusiu czy ten pan nas tu nie chce??- Zapytała się Klara głosem słodkiej dziewczynki. Ja od razu wiedziałam że nie polubiła tego gościa. A skąd to wiedziałam? Stąd że powiedziała do mnie ,,mamusiu" a tak mówi do mnie tylko wtedy gdy chce się kogoś pozbyć np.jak jakiś chłopak zagada to ona tak mówi a on wieje najszybciej jak się da. Wreszcie przyszedł ,,ten" chłopak razem z Simonem oraz czterema innymi chłopakami jeden był słodkim blondynkiem jeden z miną podrywacza miał kręcone włosy następny z wielkim bananem na twarzy a ostatni najpoważniejszy z plamą na szyi. Simon na nasz widok miał zdziwienie na twarzy a potem wielki uśmiech -Klara skarbie!!!- Krzyknął i podbiegł do nas małą wziął na ręce zakręcił się 2 razy dokoła a później oddał ją temu z bananem na twarzy. Wreszcie podbiegł do mnie i od razu przytulił podniósł mnie kawałek nad ziemie -Co wy tu robicie?? Tak szybko przecież miałyście przyjechać za tydzień.. -Jak chcesz to możemy wyjechać- powiedziałam. -Nie!! Ja oczywiście że się ciesze... ale mnie zaskoczyłaś znaczy wy...- Czy ja kiedy kolwiek opuściłam twoje urodziny??- Zapytałam on pokręcił przecząco głową. Zobaczyłam że ,,laluś" nam się przygląda jednak byłam zbyt zajęta drugim ojcem :D
**************************************************************************
Perspektywa Zayna
Patrzyłem na tą dziwną osóbkę była niska sięgała mi do oczu jednak takie dziewczyny lubiłem. Była dziwnie ubrana w to jedynym kolorowym akcentem były usta i paznokcie. Usta miała piękne pełne jednak po kilku minutach stwierdził że jest pyskata i że raczej się nie polubią. Uważam że dziewczynka która z nią przyszła jest do niej bardzo podobna tylko taka mniejsza wersja i taka słodsza. W tym momencie właśnie się głośno śmiała z Louisa który udawał debila. Nie mam pojęcia o co tu chodzi. Kim one są?? Skąd znają Simona?? Kim są dla niego?? I dla czego ta dziewczyna jest taka wredna?? W końcu zdałem pytanie które dręczyło mnie najbardziej -Simon co tu się dzieje??- Wykrzyknąłem -No więc na wszystkie pytania od powiem w jadalni a teraz może was sobie przedstawię- Powiedział, po patrzyłem na niego jak na głupiego - TO ONA nie wie kim MY jesteśmy??- Nie nie mam zielonego pojęcia kim jesteś lalusiu- Powiedziała dziewczyna -No więc to jest ten loczek to Harry Styles ten uśmiechnięty to Louis poważny to Liam a ten ciemny to Zayn. -No jasne mogłam się domyśleć-, powiedziała dziewczyna Ja już myślałem że wie kim my jesteśmy jednak ona powiedziała -Mogłam się domyśleć że jak jest ciemny to umysł też ma zaciemniony!!- Powiedziała chłopcy i Simon zaczęli się śmiać a ona się do mnie uśmiechnęła cwanie -No więc kontynuujmy- Powiedział Simon - Chłopcy to jest Klara nasze maleństwo a to jest prześliczna Wiktoria- Nie tylko śliczna ale też wredna - Powiedział Harry -Kocham cię!!- Krzyknął jeszcze wszyscy zaczęli się śmiać ja po tym wyznaniu poczułem się dziwnie tak tak inaczej.Simon dodał -Chłopcy mogli byście chwile zaopiekować się Klarą ja muszę pogadać z Wiktorią w kuchni- Jasne- Krzyknęli Hazza z Niallem i Lou. Ja tylko na nią patrzyłem Chłopcy poszli do jadalni Simon z Wiktorią do kuchni a ja nie wiedząc co mam zrobić skierowałem się za tymi małpami ( chodzi mi o chłopaków)
*************************************************************************
Perspektywa Simona
Weszliśmy do kuchni wiedziałem że muszę jej to powiedzieć że powinna znać prawdę że nie będzie zachwycona- ale ty tez się dopiero teraz dowiedziałeś skarciłem sam siebie w duchu. -Wiki muszę ci coś powiedzieć- Powiedziałem ona zdziwiona się na mnie popatrzyła -No więc w testamęcie twojego taty był zawarty list do mnie z którego dowiedziałem się że...
fajne:)mam nadzieje że niedługo dodasz następny bo już nie moge się doczekać przebiegu akcji...
OdpowiedzUsuńO dzięki!! :D Jak myślisz co będzie dalej?/
Usuń