-No więc w testamęcie twojego taty był zawarty list do mnie z którego dowiedziałem się że tak naprawdę to ja jestem twoim ojcem.- Powiedziałem jej to!!! Na jej twarzy malowało się zaskoczenie jaki i oburzenie oraz w jakiś małym stopniu chyba radość -Ale jak to!!! Przecież to nie... nie... nie możliwe - powiedziała -Znaczy się jest to możliwe w taki sposób że tak na prawdę na samym początku to ja się spotykałem z twoją mamą potem ona zakochała się w moim bracie a ja odszedłem, a zaraz Potem wszyscy dowiedzieli się że zaszła w ciąże i wszyscy myśleli że z twoim tatą. A z tego listu wynika że dowiedzieli się że to nie on jest twoim ojcem dopiero gdy miałaś 8 lat i poszłaś do szpitala i twoja grupa krwi zgadzała się tylko z moją wtedy też zrobili testy bez mojej wiedzy i dowiedzieli się że biologicznym ojcem tak naprawdę jestem ja, jednak postanowili nic NAM nie mówić ponieważ.... nie wiem dowiedziałem się tylko teraz i to z tego listu- Ale... O mój Boże jesteś moim tatą!!- Teraz się ucieszyła a zaraz zmartwiła -Ale pasuje ci to prawda??- Spytała- Oczywiście że tak córciu- Powiedziałem dziwnie się czując nie wiedziałem czy mogę tak do niej mówić- To dobrze tato- Powiedziała z bananem na twarzy -A teraz idź się przebrać na kolację a ja wszystkim wyjaśnię kim ty jesteś a tobie kim oni są- Dobrze to ja Idę do łazięki, tylko gdzie jest bo jak się przeprowadziłeś tato to ja jeszcze u ciebie nie byłam- Idziesz korytarzem prosto i skręcasz w ostatnie drzwi po lewej- Powiedziałem -Okej- odpowiedziała i wyszła
Perspektywa Wiktorii
Poszłam do łazienki otworzyłam drzwi i aż zaniemówiłam łazienka była wielkości 2xtakiej jak kuchnia.Pod ścianą stały 3 wielkie blaty w które były wbudowane umywalki na całej ścianie były lustra po przeciwnej stronie była wielka wanna a na Rogu prysznic. na scianą pod oknem stała ubikacja. Rozebrałam się weszłam pod prysznic umyłam się umyłam głowę. Wyszłam rozczesałam włosy i wysuszyłam suszarką. Nie lubiłam tego robić wolałam jak schną,,naturalnie" jednak nie miałam teraz czasu. Ubrałam zestaw wcześniej przygotowany ten .
Paznokcie zostawiłam takie jakie były czyli czerwone. Buty założyłam posprzątałam w łazięce i wyszłam. Słyszałam śmiech który dochodził z salon więc wiedziałam gdzie iść. Gdy weszłam Simon który kręcił się z Klarą w kółko nagle się zatrzymał. 4 chłopców z wrażenia otworzyło buzie a ten ciemny nawet upuścił szklankę z wodą. -ŁAŁ- powiedział Simon - Yyyyy no więc to jest Niall chłopak wcześniej zniknął- powiedział tatuś -Dziewczyno wyglądasz ślicznie- Dziękuje Niall- Powiedziałam lekko zarumieniona. -No więc teraz możemy iść do restauracji- Ogłosił Simon. Poszłam Ubrałam Klarze słodkie różowe bolerko a sobie czarne. Chłopcy ubrali marynarki i wsiedliśmy do auta. W drodze rozmawiałam z Harrym i Liamem umiejętnie omijając Zayna. Wchodząc do restauracji usiedliśmy przy stoliku 8 osobowym każdy coś sobie zamówił Niall najwięcej. -no więc chłopcy chciałem wam przedstawić oficjalnie Wiktorię jako...- Zaczął Simon ale nagle przerwał mu jakiś głos wołający mój głos. Gdy zobaczyłam kto mnie woła Uśmiech sam pojawił się na mojej twarzy a był to...
*********************************************************************************
Sorry że taki krótki ale jestem szantażowana przez własną przyjaciółkę którą pozdrawiam ona sama jeszcze nie wie czym mnie szantażuje ale mam dodać tak mi każe więc dodałam
jak zwykle przerwałaś w najważniejszym momencie:) rozdział super dobrze że w końcu dodałaś
OdpowiedzUsuń